Skip to content

kasya.org Posts

śniadaniowo omletowo

Można go zjeść na śniadanie w wersji quick&ligth w tygodniu, na skwierczące masło (koniecznie! żaden olej) wlać lekko rozbite jajka (tylko nr 0 ew. 1) posolić, popieprzyć, podważyć trzeba brzegi a przy zsuwaniu z patelni złożyć na pół. W wersjach na bogato można wykorzystać resztki obiadowe, pętające się po lodówce resztki sosu, lecza, ratatui, szpinaku.…

czytam dalej... śniadaniowo omletowo

1 Comment

Kokosowa zupa z warzywami

Puszka mleka kokosowego zawsze gdzieś sobie stoi, czeka na przypadkowe odkrycie, wytrurluje się nieoczekiwanie. Jest przyjemnie białe, lekko gęste, pachnie namiastką tropikalnego powietrza, przy skrawku wyobraźni może nawet tajską ulicą, ale raczej to tylko posmak, powidok opowieści. Potrzebne są jeszcze białe kluski ryżowe, makaron przezroczysty i nasiąkający smakiem. Reszta to chrupiące znaczniki kolorystyczne. Zupa jest…

czytam dalej... Kokosowa zupa z warzywami

Leave a Comment

a jak jest gorąco…

… to wiadomo że i w kuchni się robić nie chce, a i jeść nie za bardzo, no ale jak już trzeba coś zrobić to może gazpacho, czyli chłodnik z Andaluzji. Zupa biednych czy pasterzy czy robotników, która w pierwszej swej odsłonie składała się z wody, oliwy i chleba. Teraz wersje warzywne można również, wedle…

czytam dalej... a jak jest gorąco…

2 Comments

Okolice Mazowieckiej.

To był piątek, od rana chmurno ale nagle o 15 wyszło słońce i spiekło blade policzki. Znaleźliśmy się z Ignacem w samym środku miasta i gwaru naszej uroczej stolicy wschodu Europy. Na bilecie parkingowym czasu było nadto więc koła kreśliliśmy leniwie i mrużyliśmy, lekko otępiałe ilością światła, oczy. Ogarnął mną duch zen, spłynął z neonu…

czytam dalej... Okolice Mazowieckiej.

Leave a Comment

pesto day

A zielono się zrobiło to i zielono mi… szpinak młody wypina się ze skrzynek pękato, więc kupiłam kilo i pesto szpinakowe ukręciłam. Kolor był zdumiewający, bo taki zielony intensywny soczysty; wyborny jest do kanapek z czerstwego ciemnego chleba a i do chrupkiej bagietki też, no i do oblepienia rurek makaronowych. Czerwony nie mniej urodziwe na…

czytam dalej... pesto day

1 Comment

Huta A.D. 2010

majowe chłodne dni… śliwa lekko pąki rozchyliła, jabłonie jeszcze białe płatki miały schowane, słońce nieśmiałe, schowane… tylko świat zwierząt mocno już zapracowany, pszczoły przynoszą nektar z pierwszych wiosennych kielichów, a ptaki trelują, kokietują, wybierają, budują, moszczą się… wiadomo, a przy tym śpiewają że jejkujej… bociany klekoczą, wyginają szyje, czaple siwe majestatycznie tną niebo, jastrzębie na…

czytam dalej... Huta A.D. 2010

Leave a Comment

warszawa centrum świętokrzyski zgiełk

I tak sobie wędrowalismy, za saskim spacerowo wiosennie nie-śpiesznie, na falafela poszliśmy. Ulubiony arabski z węglowym piecem juz nie działa przed wyburzaniem, zostały jeszcze dwa, całkiem może być. Atmosfera przykurzona, cuchnąca, upstrzona kulawymi gołębiami, pohukiwaniem czerwonotwarzych lumpów. Szybko sobie poszliśmy, w głowie ciekawie w przyszłość wybiegałam, jak bedzie tam przy muzeum… hmm…. a Ignac spał…

Related Posts with Thumbnails

czytam dalej... warszawa centrum świętokrzyski zgiełk

1 Comment