Przejdź do treści

kasya.org Wpisy

warszawa centrum świętokrzyski zgiełk

I tak sobie wędrowalismy, za saskim spacerowo wiosennie nie-śpiesznie, na falafela poszliśmy. Ulubiony arabski z węglowym piecem juz nie działa przed wyburzaniem, zostały jeszcze dwa, całkiem może być. Atmosfera przykurzona, cuchnąca, upstrzona kulawymi gołębiami, pohukiwaniem czerwonotwarzych lumpów. Szybko sobie poszliśmy, w głowie ciekawie w przyszłość wybiegałam, jak bedzie tam przy muzeum… hmm…. a Ignac spał rozkosznie.

1 Komentarz

Risotto z młodymi…

Jest lato. Jest czerwiec. Choć kaprysi chmurą, wodą, zmiennością prawie marcową to na targach, straganach, warzywniakach rozgościły się warzywa pyszne.
I jest bób. I młoda marchewka. I krągły zielony groszek. I jest pomysł na lekkość i kleistość jednoczesną, czyli risotto.

Risotto wiadomo… troche finalnie nieciekawie kusi konsystencją, ale aromat pachnący mocnym aromatem parmezanu wynagrodzi wygląd. Do tego chrupkie warzywa i radosne kolory. Ryż specjalny arborio: krótkie, okrągłe ziarna, nie płucze sie tej odmiany, ma uwolnić skrobię podczas gotowania, która wszystko później zlepi i zagęści. Podstawa do gotowania aromatyczny bulion, wiadomo: wegetariański 😉

Potrzebne będzie:

  • szklanka ryżu (np. Gallo)
  • 1 cebula pokrojona w krążki
  • pół szklanki groszku
  • pół szklanki obranego bobu
  • 3 młode marchewki
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • 1 litr mocnego bulionu
  • 1 łyżka śmietany 18 %
  • oliwa z oliwek, masło, sól i pieprz

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy łyżke oliwy i lekko podduszamy cebulowe krążki. Dodajemy suchy ryż, podsmażamy do przezroczystości mieszając. Wlewamy szklanke bulionu i gotujemy przez 20 minut, dolewając po trochu bulionu za każdym razem jak ryż go wchłonie. Marchewkę obieramy, kroimy w kostkę i na patelni podsmażamy na łyżce oliwy z łyżką masła. Po kilku minutach należy dodać groszek i bób, podlać szklanką wody i gotować ok. 5 minut. Następnie mieszamy warzywa z ryżem, dodajemy śmietanę i starty ser. Posmakować. Posolić i popieprzyć jak trzeba. Dla kruchości można dodać podprażone orzeszki pinii lub słonecznika.

4 komentarze

słoneczne wstążki

Jestem wielbicielką makaronu. Pszeniczne złote kokardki, skręcone fusilli, zielone gniazdka tagliatelle,

drobne poduszeczki tortellini z subtelnym środkiem, brzuchate cannelloni, i karteczkowe płaty lasagne sprawiają że wyobraźnia pulsuje mi słońcem. Najdoskonalsze są długie nitki spaghetti.

Pierwsza zasada. Najlepszego sortu. Włoskie, z dobrej mąki pszenicy durum. Ugotowane jędrnie, spójnie, opornie do gryzących zębów. Najprostsze: polać zieloną, dobrej jakości oliwą z oliwek. Bez cierpkości, z aksamitem. Do tego pióra twardego, ostrego, intensywnego parmigiano reggiano i gotowe.

Dla niektórych zbyt proste. Ale jest przyjemność w prostocie wciągania oblepionej serem niteczki.

Podziel się opinią

fotki z Dublina

Zdjęcia przesegregowane. http://www.kasya.easyisp.pl/dublin/
Miasto czerwonych cegieł, pachnące kawą, morzem, przykryte kremową pianką Guinnesa. Różnorodność zachwyca na każdym kroku, kolorem i pulsem. Brakiem pośpiechu. choć może to tylko turystyczne jednokierunkowe wrażenie. Polskie przekleństwa słychać na każdym rogu.
Wiatr tam wieje i gubi gdzieś niepotrzebność i niedopowiedzenia. Chodźmy na piwo.

Related Posts with Thumbnails 1 Komentarz